mieczysław bąk dyrygęt

mieczysław bąk cicha noc

mieczysław bąk kasia kowalska

mieczysław bąk

\r\n

Categories
moje wiersze

bałwanek

kiedy z rana wstałam , oczka swoje przetarłam , bo przez okno swoje dużo białego , srebrzystego puchu ujrzałam , wybiegłam w tedy , na podwurze by ulepić trzy kule , takie duże , potem je na sobie postawiłam i wesołego bałwanka ulepiłam , ma on oczka dwa z węgielka hahaha , nosek z marchewki i na głowie stary rądelek niebieski , w dłoni starą miotłe ma i uśmiecha się , do mnie raz i dwa , guziczki ma trzy i ślicznie , na mnie oczkami patrzy i ciekawe o czym on , w tedy sobie marzy hi hi hi. bałwanku mój , to był piękny dzień , gdy ze śniegu ulepiłam cię , chodź byłeś tak zimny jak lód , udało mi się rozgrzać twojego serca chłud hu hu hu ha chodź zimno tu na podwurzu jest , to nie zapominaj bałwanku mój , że ktoś zawsze tu przytobie jest . chodź przykre , to jest , że gdy nadejdzie wiosenny czas , to będziemy musieli niestety rozstać sie , ale wierze , że zimą znowu zobaczymy sie .

Categories
moje wiersze

choineczka

w mojim pokojiku , na białym stoliku stoji sobie cichudko w kąciku, zielona choineczka pięknie przyozdobiona , to w szklane bąbeczki na , których są obrazki ręcznie malowane i brokacikiem przyozdabiane , jedne bombeczki są w mieniące się na złoty kolor gwiazdeczki , drógie zaś , w mikołaje na , których reniferki ciągną białe sanie no i oczywiście samego mikołaja z prezętami tam , też nie braknie , na innych zaś malowany kościóek jest na , którym pada gęsty , srebrzysty śnieg, na choineczce mej są też , różno kolorowe kokardeczki , podzwaniające zlekka małe złociste dzwoneczki , uśmiechające się do nas aniołeczki , jedne mają kręcone loczki , drógie kucyki i warkoczki , nie które z nich mają charfy , flety , trąbki i gitary , wszystkie te instrumęty są , do pary , łańcuszek z kolorowego papieru ręcznie robionego i brokacikiem , też przyozdabianego . nie zabrakło na choince mej kolorowych lampeczek , w krztałcie gwiazdeczek , żaróweczek . a pod choineczką mą stoi maluteńka , lichuteńka szopeczka , a w niej juzef i maryja , która w żóbku bawi swojego bożego syna . przy wigilyjnym zaś , mojim stole zasiadła , do wieczerzy cała moja rodzina i od ciepłych , szczerych życzeń się zaczyna łamiąc się opłatkiem , podchodze , i ja całując was w policzka dwa śląc , wam życzenia gorące , prosto z serca mojego , małego płynące . życze wam ,dużo zdrowia ,i miłości , dużo w waszym życiu żeby było nie smutku , ale radości , byś cie zawsze się kochali , abyście się nigdy na siebie nie gniewali , tego życze ja wam eltenowicze